For a better experience please change your browser to CHROME, FIREFOX, OPERA or Internet Explorer.

Szczegóły wpisu

Natura na chandrę

Natura na chandrę

Nasze nastroje w ostatnim czasie nie były najlepsze. Cała sytuacja z pandemią odbiła się nie tylko na naszym zdrowiu fizycznym, gospodarce, czy szkolnictwie, ale także na naszym zdrowiu psychicznym. Nagle, niemalże z dnia na dzień, zostaliśmy zamknięci w domach, odcięci od rodziny, przyjaciół i znajomych, od szkół i uczelni, a często także od pracy. Straciliśmy także możliwość beztroskiego wychodzenia z domu, czy wyjazdów, korzystania z basenów, siłowni, placów zabaw i rozrywek, choćby takich jak kina, teatry, czy muzea.

Pierwszą reakcją mogło być: hej, nie jest przecież tak źle! Można nadrobić książki, filmy, czy seriale, spędzić czas z rodziną, czy zwyczajnie odpocząć. Jednak po czasie i ten stosunek do obostrzeń się zmienił. Nadszedł moment, w którym zaczęło nas to zamknięcie, ta izolacja – męczyć. Zaobserwowaliśmy wzrost przemocy domowej, dzieci tęskniły za szkołami i przedszkolami, dorośli za pracą i odpoczynkiem od dzieci, wszystkim nam zaczęło brakować zwyczajnych spotkań z przyjaciółmi, czy nawet najzwyklejszych zakupów i kawy w ulubionej kawiarni.

Wtedy z kolei nastąpił moment, w którym zaczęliśmy mieć zwyczajnie dość. Strach przed pandemią ustąpił miejsca irytacji ciągłą izolacją i zakazami. Z utęsknieniem czekaliśmy aby móc robić to, co kiedyś mogliśmy robić codziennie. Zamiast zakładać maseczki wychodząc do sklepu – marzyliśmy o tym, żeby móc znowu wyjść na spacer i odetchnąć świeżym powietrzem, a zamiast spędzać kolejny weekend w czterech ścianach – móc wyjechać choć na krótki urlop. I chociaż nie wiedzieliśmy, czy będzie to możliwe jeszcze tego lata, to jednak wciąż mieliśmy nadzieję, że ten zły czas szybko minie.

I – na szczęście – po części się doczekaliśmy. Może nie jest jeszcze całkiem kolorowo, ale znowu możemy legalnie się przemieszczać i pozwolić sobie na wyjazdy – nie tylko te konieczne, jak wyjście do pracy, czy lekarza. Pewnie dopiero teraz niektórzy z nas zdali sobie sprawę z tego, jak bardzo jest nam to potrzebne. Jak ważne dla naszego zdrowia psychicznego jest obcowanie z naturą i spędzanie czasu na świeżym powietrzu.

Przekonaliśmy się boleśnie na własnej skórze o tym, jak bardzo kontakt z drugim człowiekiem, czy spontaniczne podróżowanie jest nam potrzebne do tego, aby zachować dobry nastrój, radość życia i zdrowie psychiczne. Jak więc możemy teraz sobie pomóc wyrwać się z tej depresyjnej aury? Otóż świetnym lekarstwem może być (nawet krótki) wyjazd! Co prawda wakacje pod palmami w egzotycznym kraju lepiej jest jeszcze przełożyć, ale rozwiązanie może być znacznie bliżej. To najlepszy moment, aby skorzystać z uroków naszego kraju, pięknych jezior, wspaniałych, majestatycznych gór, bujnych lasów, czy szumiącego morza. To również najlepszy moment, aby wybrać się na camping, zbliżyć się trochę do natury i poddać się jej urokowi i kojącym wpływom. Po trudnym czasie w zamknięciu może się okazać, że nie ma nic bardziej relaksującego niż szum drzew, śpiew ptaków, czy podmuchy letniego wiatru na twarzy. A wakacje w tropikach? Jeszcze będzie na nie czas… 🙂

leave your comment

NEWSLETTER

Zyskaj przydatne wskazówki, które pomogą Ci zaplanować niezapomnianą wyprawę.

Top